Zgrani od pierwszego dźwięku – muzyczne życie studentów

Zgrani od pierwszego dźwięku – muzyczne życie studentów

W murach Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu narodziła się nowa inicjatywa muzyczna. Zespół instrumentalno-wokalny, który powstał z pomysłu jednego ze studentów, łączy młodych ludzi o różnych talentach, temperamentach i kierunkach studiów, ale o jednej wspólnej pasji – miłości do muzyki. Choć projekt istnieje od niedawna, jego członkowie już dziś mówią jednym głosem: to coś więcej niż tylko wspólne granie.

Pomysł, który dojrzewał

Założycielem zespołu jest Adrian Kamiński, student II roku dziennikarstwa, który od dawna chciał stworzyć przestrzeń dla osób uzdolnionych muzycznie. – Pomysł na założenie zespołu pojawił się już rok temu, ale wtedy się to nie udało. Teraz, gdy powstał chór, pomyślałem, że dobrym pomysłem byłoby stworzyć coś dla osób grających na instrumentach. Chciałem się zaangażować w coś związanego z muzyką, ale nie potrafię śpiewać, więc założyłem zespół instrumentalno-wokalny. Pani Rektor zaakceptowała mój pomysł i tak wszystko się zaczęło – wspomina – dodając, że  najważniejsze w tym przedsięwzięciu jest wspólne działanie i rozwijanie pasji. – Nie mamy jednego stylu muzycznego. Chcemy grać to, co każdy z nas lubi. Inspiruje nas przede wszystkim chęć zrobienia czegoś razem – dodaje założyciel zespołu.

Muzyczna przestrzeń dla studentów

Anna Kosowska, studentka I roku dziennikarstwa, grająca na flecie poprzecznym, podkreśla, że to miejsce, w którym miłośnicy muzyki mogą rozwijać swoje umiejętności i odpocząć od codziennych obowiązków. – Celem zespołu jest wspólne rozwijanie naszej pasji. Odnajduję się w nim bardzo dobrze, ponieważ są tam mili ludzie, których wspólnym mianownikiem jest muzyka. – mówi w rozmowie. Jak podkreśla studentka, udział w projekcie to nie tylko hobby, ale też możliwość nauki. – Dołączyłam do zespołu, ponieważ lubię grać na flecie poprzecznym i chciałabym kształcić swoje umiejętności. Na próbach każdy gra lub śpiewa swoją partię, ćwiczymy utwory skomponowane przez naszego kolegę. Jest to wymagające, ale bardzo satysfakcjonujące doświadczenie, ponieważ dążymy do tego, by wkrótce pokazać się światu – wyjaśnia flecistka. Ponad to Grzegorz Berk, absolwent AKSiM, który odpowiada za aranżacje i prowadzenie prób instrumentalnych, traktuje ten projekt jako przeciwwagę dla pracy przy komputerze. – Na co dzień jestem programistą, więc mam niewiele okazji do wyrażenia artystycznej strony siebie, a tutaj znalazłem taką przestrzeń. Poza grą na skrzypcach aranżuję utwory na wszystkie instrumenty i prowadzę próby. Dzięki temu mogę usłyszeć na żywo to, co wcześniej zapisałem w nutach w swojej „jaskini” – mówi żartobliwie.

Odpowiednie przygotowanie podstawą sukcesu

Należy podkreślić, że próby zespołu przede wszystkim wymagają od wszystkich odpowiedniego przygotowania i zaangażowania. Jak informuje Adrian Kamiński – próby odbywają się w poniedziałki i trwają około dwóch godzin. Co ważne, odbywają się po zajęciach, dzięki czemu nie kolidują ze studiami i każdy chętny może w nich uczestniczyć . Grzegorz Berk podkreśla również, że wymagają niekiedy dużego skupienia, które jest konieczne podczas opracowywania trudniejszych utworów. – Każda próba jest inna. Czasem wszystko składa się naturalnie, a czasem trzeba popracować jak rzemieślnik, a każda nutka musi być w odpowiednim miejscu. Mam tendencję do pisania trudnych aranży, które potrzebują czasu, by się zgrały. Dlatego też, najpierw ćwiczymy instrumenty, a później wokale – tłumaczy prowadzący. Chociaż zespół muzyczny AKSiM dopiero rozpoczął swoją działalność, studenci już teraz planują występy, by pokazać efekty swojej pracy. – Na ten moment ćwiczymy dla siebie, ale z czasem chcemy dzielić się naszą muzyką z innymi. Mogę zdradzić, że podczas konsultacji z Panią Rektor ustaliliśmy, że zagramy na forum uczelni oraz podczas grudniowej wieczornicy – informuje Adrian Kamiński.

Pasja, która jednoczy

Dla wszystkich członków zespołu to inicjatywa, która nie tylko łączy osoby zafascynowane muzyką, ale stanowi źródło wzajemnego wsparcia, które jest podstawą środowiska studentów AKSiM. Ponad to – jak podkreśla Grzegorz Berk – to również ono, w sposób szczególny wpływa na jakość przygotowań. – Zespół jest jak organizm, co oznacza, że wszyscy musimy o siebie dbać, a to będzie miało swoje przełożenie w jakość. Granie razem to wymiana doświadczeń i spojrzeń na świat. To cenne doświadczenie, ponieważ każdy z nas ma inne korzenie muzyczne i wrażliwość – podkreśla absolwent AKSiM. Mimo, że próby wiążą się z poświęceniem – jak mówi Adrian Kamiński – są satysfakcjonującą aktywnością, a widoczne efekty ciężkiej pracy niosą za sobą ogrom radości i dumy.
Chociaż początki bywają trudne, studenci z toruńskiej uczelni udowadniają, że pasja i wspólny cel potrafią zdziałać wiele. Ich zespół to nie tylko projekt artystyczny, ale także wspólnota ludzi, których łączy miłość do dźwięków. Jak mówią, chcą po prostu grać – dla siebie, dla innych i z serca. Dlatego każdy kto kocha muzykę – jak zapewniają uczestnicy – jest mile widziany, a zespół serdecznie zaprasza do dołączenia w jego szeregi. – To świetna okazja, by poznać nowych ludzi o podobnych zainteresowaniach i rozwijać się muzycznie – mówi Anna Kosowska. Mimo, że dla wielu może wiązać się to z pewnymi obawami – Grzegorz Berk uspokaja – że jest to bezpieczna przestrzeń, w której każdy może czuć się komfortowo. – Jeśli ktoś nie boi się wyzwań i szuka miejsca bez stresu, z przestrzenią do rozwoju, nasz zespół łączy wszystkie te aspekty. Najważniejsze, by grać razem i cieszyć się tym, a najtrudniejsze aranże zawsze można uprościć – akcentuje.

Radosław Rzemieniecki