Stawką jest nasza tożsamość narodowa

Stawką jest nasza tożsamość narodowa

Poniedziałek, 26 maja 2025, Nr 119 (8290) – Myśl jest bronią
ROZMOWA / z Piotrem Zarębskim, reżyserem, operatorem, producentem filmowym i wykładowcą w AKSiM w Toruniu

”Koalicji 13 grudnia” potrzebny jest taki prezydent, który podpisze każdą przegłosowaną przez nią ustawę
Rządy środowisk liberalno-lewicowych zawsze oznaczały proces marginalizacji twórców i instytucji reprezentujących wartości patriotyczne i chrześcijańskie. To jest też stawka obecnych wyborów prezydenckich?

– Od tego, kto stanie na czele naszego państwa, będzie zależało, czy zachowamy suwerenność i tożsamość narodową, czy polska kultura i sztuka będą się rozwijały, czy w ogóle przetrwają. Rafał Trzaskowski, związany z układem rządzącym, liberalno-lewicowym, będzie rugować z tej przestrzeni wartości chrześcijańskie, a jak historia uczy, jest to pierwszy krok do wynarodowienia. Społeczeństwo zlaicyzowane, oderwane od wiary, tradycji i tożsamości narodowej, jest bezbronne wobec ideologii lewicowej. Będą „domykali układ” – czyli zalegalizują to, czego nie udaje się legalnie przeprowadzić bez ustaw i akceptacji obecnego prezydenta. „Koalicji 13 grudnia” potrzebny jest taki prezydent, który podpisze każdą ustawę przegłosowaną przez nich. Rządzący nie ukrywają, iż poza oddaniem suwerenności i bezpieczeństwa Polski w ręce urzędników UE są za wprowadzeniem rozwiązań wynikających z ideologii lewicowo-liberalnej. Do tego wprowadzą (już wprowadzają) cenzurę, aby pozbawić społeczeństwo prawa do wolności słowa, możliwości protestowania. Kulturę i sztukę zaleje fala deprawacji i pseudosztuki. Instytucje i twórcy reprezentujący wartości patriotyczne będą marginalizowani. Nie miejmy żadnych złudzeń. „Koalicja 13 grudnia” już próbuje legalizować swoje poczynania np. ustawą o tzw. mowie nienawiści, którą na szczęście zawetował obecny Prezydent.
Zresztą tendencja do marginalizowania środowisk patriotycznych i instytucji o tym charakterze zawsze towarzyszyła rządom lewicowo-liberalnym w Polsce. Osobiście doświadczam tego za każdym razem, kiedy ta opcja polityczna jest u steru władzy – cenzurowano i cenzuruje się moje filmy. Ostatni film zakończony w 2024 roku, nad którym pracowałem przez wiele lat, film o upadku czerwonego imperium, w którym występują opozycjoniści z Gruzji, Armenii, Litwy, Ukrainy, Białorusi, Estonii, Rosji i Polski (łagiernicy, więźniowie reżimu komunistycznego), został przez neoTVP zablokowany. Żądano usunięcia kluczowych sekwencji oraz niektórych wypowiedzi bohaterów filmu. Przypomnę, że w Konstytucji RP jest art. 54 gwarantujący wolność wyrażania poglądów, o czym kolaudanci ewidentnie „zapomnieli”. Cenzurując ten film, łamią Konstytucję RP.

Rządowi Donalda Tuska przeszkadza Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Podejmowane są próby zniszczenia tego dzieła współtworzonego przez Rodzinę Radia Maryja. Polacy aktywnie sprzeciwiają się tym działaniom. Ta sprawa powinna być sygnałem alarmowym i ostrzeżeniem, do czego może doprowadzić pełnia władzy Donalda Tuska i jego ekipy?

– Niszczenie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu to celowe uderzenie w dziedzictwo Narodu Polskiego. Ale także zaplanowane szykanowanie Rodziny Radia Maryja – katolickiej społeczności, która podjęła inicjatywę utworzenia Muzeum. Jedynie opór społeczny może obronić to dzieło i bardzo dobrze, że Polacy aktywnie włączyli się w jego obronę. Obecna władza zaczyna od Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, ale po wyborach (jeśli domkną system), na liście do likwidacji pojawią się inne muzea i placówki związane z historią Polski. Stopniowo, pod pretekstem braku środków na ich prowadzenie, będziemy „odrywani” od naszych korzeni kulturowych, pozbawiani naszego dziedzictwa narodowego na rzecz instytucji promujących ideologię lewicową lub alternatywną historię ośmieszającą Polaków i oskarżającą nas o wszystko.

Równocześnie kandydat PO Rafał Trzaskowski, będąc włodarzem stolicy, wspiera wydarzenia i instytucje promujące skrajnie lewicową agendę kulturową oraz demoralizację.

– To tylko potwierdza fakt, że wszystko, co obecnie dzieje się w tym względzie w Warszawie, będzie przeniesione i implementowane w całej Polsce. Zresztą już teraz „koalicja 13 grudnia” wspiera takie działania z funduszy ministerialnych i samorządowych, a po ewentualnym wygraniu przez ich kandydata wyborów nie będzie żadnych hamulców. Wówczas rozpocznie się intensywne osłabianie ducha Narodu, degradacja norm moralnych, odzieranie z wartości chrześcijańskich i patriotycznych, psucie i deprawowanie młodego pokolenia Polaków. To będzie totalny rozkład państwa.

Symbolem rządów Rafała Trzaskowskiego w stolicy jest Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Realizacja inwestycji budzi ogromne kontrowersje dotyczące jej finansowania oraz estetyki samego budynku. Czy Pana zdaniem taka inwestycja faktycznie służy polskiej kulturze – czy raczej staje się miejscem do prezentowania zideologizowanych prac, negujących wartości najważniejsze dla Polaków i promujących skrajnie lewicową agendę?

– Wspomniałem już o tzw. sztuce współczesnej. Pragnę przypomnieć, że w moim rodzinnym mieście Łodzi jest Muzeum Sztuki, drugie najstarsze na świecie muzeum, które specjalizuje się w gromadzeniu i ekspozycji dzieł sztuki współczesnej. Utworzono je już w 1930 roku, a poważny wkład w jego powstanie miały zgromadzone tam prace awangardowej grupy „a.r” założonej przez m.in. Władysława Strzemińskiego i Katarzynę Kobro. W tym muzeum znajdują się bardzo ciekawe i wartościowe dzieła polskich i zagranicznych artystów. W 2008 roku otworzono oddział tego muzeum – ms2, ponieważ w starym budynku zbiory nie mieściły się już w magazynach.

Kiedy powstawała koncepcja budowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej, ludzie kultury i sztuki – co zrozumiałe – mieli nadzieję, iż powstanie ono właśnie w Łodzi. Tak się nie stało. Nie dość, że w Warszawie postawiono koszmarny budynek, kompletnie odbiegający od architektury miasta (podobnie jak Pałac Kultury i Nauki), to jeszcze wybudowano go za kosmiczną kwotę ok. 700 mln zł. Myślę, że za taką cenę każdy światowej sławy architekt zaprojektowałby coś wyjątkowego, co wpisałoby się w cuda światowej architektury. A tak powstał budynek jak magazyn, a na domiar złego brakuje w nim zasobów do ekspozycji. Dzisiaj służy on raczej do robienia dowcipów, gdzie nawet zgubiona przez jedną ze zwiedzających osób czapka po chwili staje się eksponatem. To jednak nie wszystko, niebywałym skandalem było promowanie przez muzeum książki o pornograficznych treściach, przeznaczonej dla dzieci. Dopiero po interwencji medialnej i społecznej książkę wycofano. Jest to jeden z wielu przykładów, obok muzeum queer czy dotacji dla fundacji promującej prostytucję, pokazujących kierunek działań Rafała Trzaskowskiego w zarządzaniu stolicą. Zapewne taką wizję chciałby wdrażać w całym kraju.

Jako twórca zaangażowany w promocję wartości patriotycznych i chrześcijańskich jak ocenia Pan obecny stan polskiej kultury i sztuki oraz to, w jakim kierunku zmierza ona pod wpływem liberalno-lewicowych władz centralnych i samorządowych? Obecnie w Muzeum Narodowym pod patronatem m.in. resortu kultury prezentowana jest wystawa „Autoportrety artystów”, na której prezentowane są obsceniczne prace promujące np. proaborcyjne marsze czy homoseksualizm.

– Postaram się w skrócie ująć moje przemyślenia na ten temat. Otóż od wieków twórcy starali się kreować otaczającą rzeczywistość, w tym celu podejmowali różnorodne działania artystyczne. Stąd na przestrzeni wieków obserwujemy w kulturze i sztuce rozwój kierunków mających ogromny wpływ na społeczeństwo. Czas prosperity w kulturze skończył się w połowie XX wieku wraz z „rewolucją sztuk nowoczesnych”. Od tego momentu pojawia się tzw. eklektyzm artystyczny, wykorzystujący jedynie nowe narzędzia, nowe możliwości techniczne. Obecnie na świecie – nie tylko w Polsce – kultura i sztuka przeżywają ogromny kryzys. Wtłaczanie do sztuki ideologii, sensacji, brzydoty, skandalu kompletnie degraduje wartości artystyczne, sprowadzając ją do antysztuki. Antysztuka generalnie opanowała umysły decydentów w instytucjach kultury (oczywiście nie wszędzie). Tworzy się wystawy, jak „Autoportrety artystów” w Muzeum Narodowym, gdzie wśród bardzo dobrych dzieł, z jakich słynie to muzeum, umieszcza się prace kompletnie nieprzystające do rangi tego miejsca – pod ekwilibrystyczną nazwą „Zaangażowanie społeczne”. W ten sposób kuratorzy wystawy wypełniają założenia płynące z ideologii lewicowo-liberalnej, stając się propagandystami tychże ideologii. Właśnie takie działania niszczą piękno sztuki, jej etyczny wymiar i są szkodliwe – wręcz zabijają kulturę.
Decydujemy w tych wyborach nie tylko o bezpieczeństwie, ale również o duchowej przyszłości Polski?

– Ksiądz abp Marek Jędraszewski podczas uroczystości św. Stanisława, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski, w swojej homilii przypomniał, że stajemy dzisiaj przed dramatycznym wyborem: albo będzie wolna Polska kierująca się w swym życiu politycznym i społecznym zasadami zawartymi w Dekalogu, albo Polska tracąca swoją suwerenność i tożsamość duchową. Oczywiście jest to także walka o kształt kultury, edukacji – o przyszłość Polski. Nic dodać, nic ująć.

Patrząc na niszczenie polskiej szkoły i rugowanie z niej religii, historii, możemy się spodziewać kolejnego elementu związanego już z całkowitym odcięciem młodego pokolenia od poznawania sztuki klasycznej, tworzącej naszą tożsamość?

– Dziwię się Polakom, że tak dalece tolerują działania rządu Donalda Tuska, minister Hanny Wróblewskiej z ministerstwa kultury czy minister Barbary Nowackiej w sprawie edukacji. To jawne rugowanie wszystkich wartości patriotycznych z edukacji młodzieży, co doprowadzi do przemodelowania młodego pokolenia. Przyszłe pokolenia mają być „europejskie”, czyli nijakie, multi-kulti, bez kręgosłupa moralnego. Stąd wyrzucanie wartości chrześcijańskich z życia publicznego i religii ze szkół. Nauczyciele już teraz skarżą się, że brak prac domowych powoduje zaniżenie poziomu nauczania. Wprowadzenie na siłę inkluzji w nauczaniu doprowadza do chaosu i destrukcji na lekcjach itd. Trzeba jeszcze przypomnieć strajki nauczycieli, którzy podjudzeni propagandą lewicową – jak dzisiaj wiemy, finansowaną przez Rosjan i niestety Amerykanów – przebierali się za krowy, nie widząc zagrożeń, jakie niesie lewicowa ideologia. Sztuka nowoczesna jest tylko jednym z narzędzi, jakie mogą wykorzystywać edukatorzy spod tęczowej flagi.

Jakie cechy powinien, Pana zdaniem, posiadać prezydent, który będzie prawdziwym strażnikiem polskiej tożsamości kulturowej?

– Moje poparcie ma dr Karol Nawrocki. Na niego głosuję. Jest to kandydat obywatelski, popierany nie tylko przez zacne grono komitetu honorowego, ale także przez „Solidarność” oraz PiS. Tu spełnia się coś podobnego do tzw. american dream – oto człowiek, który ciężką pracą osiąga awans społeczny i jest gotowy wziąć odpowiedzialność za Polskę w tak ważnym dla nas czasie. Przecież na świecie toczy się III wojna światowa w kawałkach – jak powiedział Papież Franciszek, ponadto następuje przeformatowanie gospodarki światowej, bezpieczeństwa itd. Rafał Trzaskowski nie jest w stanie temu sprostać. Wizyta dr. Karola Nawrockiego w Białym Domu wyraźnie wskazuje, iż może on nie tylko zagwarantować bezpieczeństwo, zadbać o interes Polski, ale także obronić naszą tożsamość narodową, co udowodnił jako prezes IPN.

Dziękuję za rozmowę.
Piotr Krupa