Jak co roku w murach Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu odbyła się wieczornica z udziałem całej społeczności akademickiej. Spotkanie rozpoczęło się modlitwą apelową w kaplicy, a następnie jego dalsza część przeniosła się do restauracji. Tam Ojciec Rektor złożył zgromadzonym świąteczne życzenia. Nie zabrakło wspólnego łamania się opłatkiem, śpiewu kolęd oraz rozmów, które nadały temu wieczorowi wyjątkowo ciepły, wspólnotowy charakter. Po zakończeniu zapytałem studentów, jakie wrażenia i emocje towarzyszyły im podczas wieczornicy.
Pozytywne zaskoczenie
Dla części uczestników wieczornica okazała się miłym zaskoczeniem. Kornel przyznaje, że początkowo spodziewał się raczej oficjalnej i mało angażującej uroczystości. – Myślałem, że to będzie sztywna i nudna ceremonia do „odklepania”, ale jestem pozytywnie zaskoczony – mówi, podkreślając, że szczere życzenia i swobodna atmosfera dodały mu energii i radości. Z kolei Piotr zaznacza, że spotkanie przebiegło dokładnie tak, jak się spodziewał. – Była obecność studentów, wykładowców, wspólne kolędowanie i dzielenie się opłatkiem – dokładnie to, czego się spodziewałem – podkreśla. Podobnie wypowiada się Paulina, która od początku oczekiwała ciepłej, bożonarodzeniowej atmosfery. Jak zaznacza, rzeczywistość w pełni pokryła się z jej wyobrażeniami. Kasia także uczestniczyła w wieczornicy po raz pierwszy. – Nie miałam żadnych konkretnych oczekiwań, szłam z ciekawością i otwartością. Wyobrażałam ją sobie jako spokojne spotkanie i zupełnie nie spodziewałam się, że będę nią tak miło zaskoczona – przyznaje. Bartek natomiast podchodził do wydarzenia z mniejszymi oczekiwaniami. – Myślałem, że będzie mało osób i szybko się to skończy – mówi.
Emocje i atmosfera spotkania
Studenci zgodnie zwracali uwagę na emocje, które towarzyszyły im podczas wieczornicy. Kornel mówi o szczęściu i uldze, wynikających z odkrycia, że władze uczelni to również ludzie otwarci i bliscy studentom. Piotr podkreśla natomiast koleżeńską, serdeczną atmosferę, obecność życzliwości oraz empatii. Mikołaj zwraca uwagę na podniosły charakter wydarzenia. – Czułem delikatne wzruszenie i podniosłość tego spotkania – zaznacza. Paulina podkreśla, że dobrze czuła się w gronie znajomych i cieszyła się z możliwości wspólnego spędzenia czasu przed świętami. Bartek swoje emocje podsumowuje krótko, ale wymownie: – Spokój i radość. Kasia wyznała, że był to dla niej czas pełen ciepła i wzruszeń, a wiele wypowiedzianych wtedy życzeń na długo zapadło jej w pamięć.
Wspólnota i relacje
Dla wielu studentów wieczornica stała się okazją do budowania relacji i poczucia wspólnoty. Kornel zauważa, że dzięki temu spotkaniu poczuł większą więź zarówno z wykładowcami, jak i innymi studentami. – Śmiało mogę powiedzieć, że to będzie moja druga rodzina – dodaje. Piotr zwraca uwagę, że wydarzenie przypominało rodzinne spotkanie wigilijne, a Paulina podkreśla, że szczególne znaczenie miało dzielenie się opłatkiem. Mikołaj również zaznacza, że wspólnotowa atmosfera była wyraźnie odczuwalna. Jego zdaniem wpływ na to miały wspólne wartości, które łączą większość studentów akademii. Kasia natomiast dostrzega, że mimo różnych kierunków studiów, podczas wieczornicy dało się poczuć jedność całej społeczności. Bliskość, naturalność i uważność na drugiego człowieka sprawiły – jak mówi – że atmosfera była prawdziwie rodzinna, bez dystansu i sztuczności. Bartek przyznaje, że choć sam nie odczuł w pełni rodzinnej atmosfery, samo spotkanie ze znajomymi i możliwość rozmowy ocenia bardzo pozytywnie.
Czas refleksji
Wieczornica skłoniła studentów również do osobistych refleksji. Kornel zdradza, że spotkanie zmieniło jego spojrzenie na życie akademickie i relacje z wykładowcami. Dla Piotra był to przede wszystkim moment wdzięczności wobec osób, które – jak podkreśla – Bóg stawia na jego drodze. Mikołaj wskazuje na głęboki wymiar duchowy spotkania. Skłoniło go do refleksji nad wartością życia i obecnością Boga, który narodził się dla ludzi w Betlejem. Paulina zwraca uwagę na znaczenie wspólnoty w życiu akademickim oraz na wagę chwil wspólnego świętowania i budowania relacji poza codzienną nauką. Kasia stwierdza, że nawet jedno wieczorne spotkanie może pozostawić trwały ślad w sercu i uświadomić, jak bardzo człowiek potrzebuje prostych, szczerych gestów i obecności drugiego człowieka. Bartek podsumowuje krótko: – Po prostu cieszę się, że mogłem w tym uczestniczyć.
Spotkanie, które buduje
Wieczornica w AKSiM po raz kolejny pokazała, że uczelnia to nie tylko miejsce nauki, ale także przestrzeń spotkań, dialogu i budowania relacji. Dla jednych była okazją do refleksji, dla innych do integracji, ale dla wszystkich stała się ważnym momentem wspólnego przeżywania przedświątecznego czasu.
Kacper Paklesa

