Szczęście w drobnych rzeczach

fot. Katarzyna Kułach

6 grudnia w całej Polsce, a także w wielu innych miejscach na świecie, obchodzimy dzień św. Mikołaja. To święto znane wszystkim, a szczególnie dzieciom, które w nocy z 5 na 6 grudnia z niecierpliwością czekają na prezenty od św. Mikołaja. W Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu również nie brakuje tej wyjątkowej atmosfery — studenci co roku przekonują się, że Mikołaj o nich nie zapomina. Wychodząc rano z pokojów, znajdują upominki pozostawione tuż za drzwiami.

— Jest to bardzo piękne przeżycie — widzieć na korytarzach akademika ustawione przy drzwiach buty, a obok nich drobne prezenty. Spotkałam nawet karteczki, na których studenci pisali do św. Mikołaja, że byli w tym roku bardzo grzeczni, jakby chcieli dać znać, że zasłużyli na upominek. Według mnie ważne jest, by pamiętać o takich z jednej strony drobnych, a z drugiej bardzo pięknych gestach, które w monotonnej codzienności dodają wiary w cuda, napełniają miłością i radością — mówi studentka AKSiM.

Aby jednak prezenty mogły dotrzeć do każdego, ktoś musi pomóc św. Mikołajowi w ich przygotowaniu i rozniesieniu. W tym roku, podobnie jak w latach poprzednich, zadanie to podjął Samorząd Studencki AKSiM. Szczególny wkład w organizację mieli: Katarzyna Kułach, Wiktoria Bajor, Miłosz Stopyra, Mikołaj Knapp, Jakub Kosowski i Paulina Skowrońska. To oni wymyślili, przygotowali, udekorowali i dostarczyli upominki.

— Przygotowania przebiegały w dość pracowitej, ale bardzo przyjemnej atmosferze. Najpierw ustaliliśmy, jak będą wyglądały drobne upominki. Następnie kompletowaliśmy wszystkie elementy — słodycze i karteczki z życzeniami. Później wspólnie je pakowaliśmy, tak aby wyglądały estetycznie i jednakowo. Praca szła sprawnie, bo podzieliliśmy się zadaniami i pomagaliśmy sobie nawzajem — opowiada główna organizatorka prezentów mikołajkowych, Katarzyna Kułach.

Choć przygotowanie tylu upominków jest czasochłonne i wymaga dużego zaangażowania, motywacja była bardzo silna.

— Największą motywacją była świadomość, że te małe prezenty wywołają uśmiech na czyjejś twarzy i wprowadzą odrobinę świątecznego klimatu wśród studentów. Dodatkowo miła atmosfera i poczucie, że robimy coś razem, także bardzo nas motywowały. Chcieliśmy, żeby efekt końcowy był naprawdę fajny — i myślę, że nam się to udało — dodaje Katarzyna Kułach, studentka III roku prawa.

Swojego zaskoczenia nie kryli także studenci z programu Erasmus+ z Turcji, którzy po raz pierwszy spotkali się z tego typu tradycją.
Święto św. Mikołaja przypomina nam wszystkim, jak ważna jest dobroć serca. Nawet najmniejszy gest może sprawić komuś ogromną radość.

Olena Luhosh